Miesiąc wakacji już za nami, a ja dopiero zabieram się za spełnianie obietnicy i postaram się nadrobić wszystkie wydarzenia z ostatnich miesięcy i wyskrobać parę ciekawych notek dla Was. Pierwsza leci relacja z koncertu Artura Sikorskiego w Bydgoszczy.

Jeśli ktokolwiek jest tutaj dłużej lub śledzi mnie na Instagramie czy innych mediach społecznościowych, wie, że od dawna jestem aktywnym wspierakiem Young Stars. Mimo, że ktoś mógłby pomyśleć, że już z tego wyrosłam, ja nadal staram się śledzić poczynania artystów tej grupy i jeździć na jak najwięcej eventów mogę, dlatego jak tylko Artur ogłosił swój koncert w Bydgoszczy, ani sekundy nie wahałam się z zakupem biletu.
W końcu, po paru miesiącach, spotkałam Artura, i mimo, że już zdążył o mnie zapomnieć, cieszę się, że mogłam pogratulować mu trasy i wszystkiego, co osiągnął do tej pory. Od zawsze miałam do niego sentyment i wspierałam go najmocniej z całej ekipy, dlatego duma mnie rozpiera, jak to na prawdziwą Arturonator przystało. Dzień spędziłam jak zwykle świetnie, spotkałam się ze znajomymi, dzięki którym ten koncert stał się jeszcze piękniejszym wspomnieniem.
Lubicie jeździć na koncerty i spotykać internetowych znajomych? Jakiej muzyki słuchacie? Słyszeliście kiedyś o grupie Young Stars?





















