Annyeong! Wakacje się skończyły, a ja przychodzę z notką podsumowująca główne wydarzenie ostatniego weekendu, czyli relacją z Young Stars Festival! To już trzecia edycja, na której miałam okazję się pojawić i mam nadzieję, że jeszcze wiele przede mną. Niestety jest to ostatni raz, gdy na festiwalowej scenie mogłam zobaczyć Dawida, dlatego był to podwójnie wyjątkowy wieczór.
Nie potrafię opisać Wam emocji towarzyszących mi podczas jego koncertu, dlatego pozostawię to bez dłuższego opisu. Oprócz Dawida, na scenie mogliśmy podziwiać polskich artystów Young Stars, do tego odbył się konkurs i głosowanie Way To Young Stars (gdzie z całego serducha kibicowałam Kai, która zmiażdżyła konkurencje i wygrała!) oraz zagraniczne gwiazdy, takie jak Lukas Rieger, Johny Orlando, Bars&Melody czy Isac Elliot (którego swoją drogą bardzo polubiłam!).
Do tego niespodzianką był zespół Felivers, na których pierwszy koncert i tak miałam się w końcu wybrać, chłopaki dali świetny występ!
Wielkie show zrobić Jeremi, który pokazał się z zupełnie nowym materiałem i ogłosił datę premiery nowej płyty. Niesamowicie cieszę się, że rozwija się muzycznie w kierunku, który sam wybrał i w którym czuje się najlepiej!
Jednak najważniejszym aspektem całego festiwalu są ludzie. Osoby, z którymi spotykam się co roku i które poznałam właśnie dzięki koncertom tych artystów. Nie wyobrażam sobie tego dnia bez nich, bez osób, dzięki którym ten festiwal okazuje się być najpiękniejszym dniem roku. Osoby, z którymi czekam pod Torwarem, przez cały dzień tańczę, śpiewam, zdzieram głos i dzielę wszystkie piękne emocje. Te wspomnienia są bezcenne i to właśnie one tworzą ten dzień takim wyjątkowym.
Ogromnie cieszę się również, że mogłam spotkać osobiście Olgę po tak długim czasie, zdecydowanie największy skarb całego zespołu YS!
A jeśli chcecie zobaczyć jak super się bawiliśmy, zapraszam na vloga!












































