Cndirect, czyli pierwsza wishlista.

 
Siemka! Ostatnio jestem mega zadowolona z mojej blogowej działalności (odważnie to nazywam!). Cieszę się, że znajduję czas, by odwiedzać Wasze blogi oraz dodawać własne notki (które, jak mogliście zauważyć, pojawiają się teraz coraz częściej!). Dzisiaj przyszłam dla Was z wishlistą ze sklepu cndirect. Jednak nie mam zamiaru zrobić tego na odwal. Przejrzałam cały asortyment (Ile tego było!) i wybrałam wszystko, co mi się podobało. Nie chciałam brać pierwszych/lepszych rzeczy ze strony głównej tylko po to, żeby było, ale postarałam się, aby to było coś fajnego, dlatego bardzo proszę Was-jak zwykle w takich przypadkach-o pomoc:)
 
 klik | klik | klik | klik
 klik | klik | klik
 klik | klik | klik
 klik | klik
 klik | klik | klik
 klik | klik | niedostępne
 klik | klik | klik | klik
 klik | klik | klik
 klik | klik | klik
 klik | klik
 klik | klik | klik
niedostępne | klik
 klik | klik | klik
http://www.cndirect.com/fashion-new-professional-15-color-concealer-palette-makeup-cosmetics-brush-tool-set-kits.html?utm_source=blog&utm_medium=banner&utm_campaign=lendy319
 klik | klik | klik | klik
 
+ z okazji Halloween macie kupon rabatowy!
cndirect.com/?utm_source=blog&utm_medium=banner&utm_campaign=lendy319
 
Która rzecz Wam się najbardziej podobała? Może kilka? Wybór macie duży:)
 Napiszcie co, a jeśli chcecie być polecani w następnych notkach, podajcie ceny wybranych rzeczy w komentarzu:) 

Internet friends.

Siemka! Ostatnio pisałam Wam o jednym ważnym wydarzeniu z tego weekendu i obiecałam, że napiszę również o kolejnym. Oprócz koncertu LemON, wydarzyła się inna równie ważna dla mnie sprawa... ale od początku. Jakiś miesiąc temu dodałam na grupę fanowską Słoneczka Pniewskiego post ze zdjęciem biletów na koncert. Skomentowała to Patrycja, która, jak się okazało, również jest z Bydgoszczy. Zaczęłyśmy pisać, zebrałyśmy inne dziewczyny z naszego miasta i ustaliłyśmy, że spotkamy się wszystkie przed koncertem. Przez cały ten czas mocno zżyłam się z Patrycją, a gdy w końcu do szło do spotkania (na którym w końcu byłyśmy tylko my) przekonałam się, że właśnie spotkałam najcudowniejszą osobę pod słońcem.
Od pierwszej chwili dobrze się dogadywałyśmy, okazało się, że jesteśmy tak samo pozytywnie szurnięte. Śpiewałyśmy piosenki, gadałyśmy i wygłupiałyśmy się przez kilka godzin. Potem, tego samego dnia, razem wybrałyśmy się na koncert (o którym pisałam w poprzedniej notce) i bawiłyśmy się równie świetnie
To, do czego dążę to cudowny fakt, jak mała rzecz- zwykły post na grupie- obrócił moje życie do góry nogami i sprawił, że mam teraz przy sobie tak wspaniałą osóbkę, jaka jest właśnie Patrycja. Zwykła internetowa znajomość przeradza się w przyjaźń i wspólne plany. Nigdy nie spodziewałabym się, że tak to wszystko się potoczy:)
Macie internetowych znajomych? Zdarzyło Wam się, że zwykły przypadek zadecydował o jakiejś ważnej sprawie?
| instagram | ask |


Koncert LemON

Siemka! Czytaliście ostatnio o tym, że wybieram się na koncert zespołu LemON. W niedzielę po południu razem z dziewczynami wyruszyłyśmy pod Łuczniczkę. Trafiłyśmy tak, że byłyśmy pod samymi drzwiami, a po wpuszczeniu, pod samą sceną. Miałam chyba najlepsze miejsce. Stałam dosłownie na przeciwko mikrofonu Igora, więc miałam idealny widok na wszystko. Po kolejnej godzinie czekania pod sceną, światła zaczynały przygasać a dźwięki stawały się coraz bardziej znajome. Zaczęło się.
Nie wiem, jak mogę oddać emocje, które towarzyszyły mi podczas koncertu. To jest nie do opisania. Zespół gra wyśmienicie, a głos Igora.. po prostu sztosik. To, z jakim zaangażowaniem chłopaki podchodzą do każdego utworu, jak wiele znaczy dla nich każdy dźwięk, słowo. To wszystko naprawdę da się odczuć. Do tego cudowna atmosfera, przemówienia Igora i... wykonanie akustyczne, które było chyba moim ulubionym.
Mogę się też pochwalić zdjęciem z Harrym i Igorem oraz trzema autografami, więc z hali wyszłam nie dość, że oczarowana tak piękną muzyką to jeszcze zadowolona z pamiątek pozostałych po tym wydarzeniu:) Bilet wisi na ścianie wśród innych a ja czekam na informację o kolejnym koncercie w pobliżu:)

weekend inspirations

Siemka! Taki jesienny, sobotni wieczór to idealny czas. Cały dzisiejszy dzień przespałam, odsypiając urodzinową imprezę Zuzy (jeszcze raz sto lat!), teraz zabieram się za odwiedzanie waszych blogów oraz za tłumaczenia, a potem trochę poćwiczę. Już dawno nie dodawałam tutaj żadnych inspiracji, więc stwierdziłam, że dzisiaj będzie na to idealny czas. Także zapraszam Was do obejrzenia aktualizacji mojego Tumblr'a na blogu:)
 
Jak tam Wasze humorki? Już jutro spotykam się z Patrycją z grupy (nareszcie!) i wieczorem idę na koncert LEMON, więc jest pozytywnie:) Enjoy! |instagram |

 

autumn feelings

| na sam początek, proszę, pomóżcie nam i obejrzyjcie teledysk- ostatni teledysk- Perfect. |
Siemka! Jak tam Wasze humorki? Mam nadzieję, że trzymacie się pozytywnego nastawienia:) Ja dzisiaj do szkoły nie poszłam (mama taka kochana!). Mam mnóstwo rzeczy do ogarnięcia, w tym bloga, więc cieszę się z tych dodatkowych godzin. Jak widzicie- za oknami jesień. Podobno nawet już śnieg pojawia się w niektórych regionach! Mi jakoś nie spieszy się do chłodnej zimy, cieszę się jesienią i cudownym klimatem tej pory roku. Nawet przygnębienie i rutyna mnie ominęły, więc nie- nie jestem kolejną osobą, która będzie rozpisywać się w notce o tym, że jest u niej nudno i codziennie tak samo, bo to nieprawda. Z resztą, kogo by to obchodziło! :)
Lubicie jesień? Jak tam u Was w szkole? Zostawiam Was i zmykam, jutro czeka mnie matma!

believe in happiness

Siemka (chyba serio muszę wymyśleć nowe przywitanie, z tym mam zawsze największy problem)! Jak tam Wasze humorki w poniedziałkowy wieczór? Mam nadzieję, że nie przygnębiacie się myślą całego tygodnia szkoły, ale próbujecie myśleć pozytywnie. Pamiętajcie, że warto doceniać małe rzeczy, które sprawiają Wam radość. Nawet nauka może być przyjemna z dobrym nastawieniem, więc w komentarzach chcę widzieć same pozytywne twierdzenia- napiszcie mi, co dzisiaj sprawiło Wam uśmiech na twarzy. Takie słowa chcę czytać! Ja np. spędziłam bardzo przyjemny dzień. Po pierwsze- nie miałam dzisiaj lekcji ze względu na film w Centrum Kultury, na który wybraliśmy się ze wszystkimi klasami humanistycznymi. Po drugie wypiłam przepyszną kawę, spędziłam czas z najwspanialszymi osobami pod słońcem i w końcu postanowiłam na jaki kierunek studiów się wybieram (nieważne, że mam na to jeszcze dwa lata!).
 Tak więc- pracujemy nad Waszymi pozytywnymi myślami! W końcu będę Was musiała zarazić moim dobrym humorem, dlatego bywam tutaj coraz częściej!

Bilety na koncert- Lemon Band.

Siemka! Coś ostatnio często tutaj jestem, ale to dlatego, że dużo się dzieje. Wspominałam Wam, że mam dobry humor? W poprzednich postach chyba dosyć często. Cieszę się, gdy mogę pochwalić Wam się pozytywnym nastawieniem i codziennym dobrym humorem. Jak widzę, gdy większość blogerek tylko narzeka na wszystko, to aż odechciewa mi się odwiedzać ich blogi. Tylko mnie demotywują, a przecież nie o to chodzi, prawda? :) Chcę Wam się dzisiaj skromnie pochwalić, że za tydzień w niedzielę wybieram się na koncert zespołu LEMON. Ogromnie się cieszę, że w końcu pojawią się w moim mieście.
Naprawdę nie jestem wielką fanką polskiej muzyki, rzadko zdarza się, że coś wpadnie mi w ucho. LEMON to wyjątek. Ich brzmienie idealnie wpada w moje gusta, a Igor to wykonawca, którego głos milion razy lepiej brzmi na żywo niż z płyty- a to, między innymi, cenię najbardziej.
 
Macie swoje ulubione zespoły? Chodzicie na koncerty?
| ask | instagram |

letters

Siemka! Jeny, mam tyle pozytywnej energii ostatnio, tyle planów, projektów, pomysłów... Aż nie wiem od czego zacząć, więc... Nie zacznę od niczego. Potrzymam Was trochę w niepewności i zdradzać będę Wam wszystko na bieżąco... tak wiecie, żeby nie zapeszyć:) Co do dzisiejszego postu- lubicie pisać listy?

Chcę Wam dzisiaj przybliżyć moją znajomość z Wiktorią, którą część z Was może kojarzyć z bloga Jestem Folta. W sumie to ja nie pamiętam, jak to się zaczęło. Wiem, że od dawna czytałam jej bloga, jakoś zgadałyśmy się przez pocztę i tak wyszło, że od jakiegoś czasu piszemy do siebie listy. Uwielbiam to uczucie, gdy wracam do domu a tam czeka na mnie niespodzianka. Lubię czytać, jak opowiada mi co u niej słychać, co ostatnio robiła i jakie ma plany. Tak samo lubię sama móc wypisać całą stronę o tym, co mnie w ostatnim czasie ucieszyło, czy nawet wkurzyło.
Tutaj właśnie widzicie ostatni list od Wiktorii. Dostałam od niej podarki, które jeszcze dodatkowo poprawiły mi humor! Często mam tak, że gdy widzę jakieś drobiazgi to myślę sobie: "O! To mogłabym wysłać w liście!" i od razu kupuję drugą sztukę dla niej:)
Jeśli śledzicie mnie od jakiegoś czasu, to wiecie, że kiedyś wysyłałam listy i paczki z ludźmi z zagranicy. Żałuję, że z tym skończyłam i chyba znowu zacznę bawić się w snailmailing:)
A czy Wy macie internetowe znajome? Lubicie pisać listy?
| blog Wiktorii |


The Beat Beneath My Feet


Siemka! Dzisiaj pewnie większość z Was, tak jak ja, ma wolne. Ciesząc się tym czasem i spędzając go aktywnie przed telewizorem, szukająć czegoś bardziej ambitnego niż "Trudne Sprawy" natrafiłam na film pt. "Puls pod stopami". Tematyka mnie zainteresowała, muzycznie, więc stwierdziłam, że zostawię. Po dwóch godzinach jestem tak zachwycona, że aż postanowiłam Wam o tym napisać.
W skrócie: nastolatek marzy o karierze muzycznej, jego mama jest temu przeciwna, więc chłopak musi ukrywać swój talent. Do czasu, gdy do ich kamienicy wprowadza się 'zaginiona' gwiazda rocka. Mężczyzna pomaga chłopakowi w spełnieniu marzeń i grze na gitarze. Oczywiście są wątki poboczne, problemy, miłostki... ale ja nie na tym chcę się skupić.
To, co zafascynowało mnie w tym filmie to muzyka i właśnie dlatego piszę dzisiaj dla Was ten post. Cały soundtrack jest świetny, kawałki z klimatem i świetnym brzmieniem. Do tego głos chłopaka taki magiczny (ja wiem, nie umiem dobierać przymiotników haha). Po prostu chcę Was zachęcić do obejrzenia filmu, jeśli tak jak ja macie dzisiaj totalny dzień lenia!:)
Oglądaliście już? A może spróbujecie dzisiaj?
 
| instagram | ask |
 

Towarzysko.

Siemka! Czy Wy też macie takie miejsca, w których moglibyście siedzieć całymi dniami? Miejsca, które nigdy się nie nudzą. Miejsca, których klimat sprawia, że czujemy się jakbyśmy przenosili się w wymarzone miejsce na Ziemi. Dzisiaj chcę podzielić się z Wami miejscem, które właśnie tak na mnie działa. Chcę pokazać Wam ten mój mały zakątek. O dziwo- położony na jednej z najbardziej ruchliwych ulic mojego miasta, mimo to oddający atmosferę zupełnie niepodobną do zgiełku panującego tuż obok.
Opowiadam Wam właśnie o knajpce umiejscowionej w głębi ulicy. Świetna atmosfera, wystrój i klimat tego miejsca sprawiają, że mogłabym tam siedzieć godzinami, popijając mój ulubiony napój. Cudowny jest kontrast tej ciszy i spokoju z chaosem panującym kilka metrów dalej. Traktuje to miejsce jako przystanek w codziennym tłoku zadań i obowiązków. Uwielbiam siedzieć na podwórzu knajpki i rozkoszować się chwilą.


Notka nie bez powodu o takiej tematyce. Nawiązując do tego, co napisałam, chciałabym zaprosić Was do Olimpki, która dzisiaj założyła bloga właśnie o takich miejscach jak to, które przed chwilą Wam przedstawiłam. Macie ochotę na filiżankę kawy? U niej znajdziecie najpyszniejszą w całej blogsferze.